Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~cash

smutno.


druga nie do końca mi leży, reszta tak tak tak


te ryby tworzące wodę mnie "kupiły", piękne
i całość na tak, choć chyba jeszcze bym rozwinęła i tak żeby bardziej płyneło, pochlastane to to jest, ale klimat niezwykły


cuda wianki


odkąd czuję, że mam do stracenia tylko naprawdę ważne rzeczy, a nie pierdoły, które kiedyś wydawały mi się ważne i na serio, totalnie mnie takie teksty z reguły nie ruszają, a ten mnie kurwa poruszył i sama nie wiem czemu. głupio to zabrzmi ale pierwszy raz od dawna czytając coś Twojego mam uczucie, że jest to prawdziwe, a nie wydumane z tych Twoich łatwo przyswajalnych efektownych samonośników znaczeniowych. i mi się serio smutno jakoś zrobiło od tego. pozdro.


no! z pokłonami


puenta, bardzo na tak


zmierzch tłusty jak mleko
samotnym panienkom
smakuje jak mleko
- tu mi coś nie leży, poza tym ok


no no, widzę progres tutaj, dawno mnie nie było a tu zmiany zmiany zmiany wszędzie


dawno mnie tu nie było

na razie nie będę oceniać i się wymądrzać, tylko daję znak że jestem z powrotem i się aklimatyzuję powoli


przepiękne, bardzo dobre, spójne połączenie


śliczna tonacja i urokliwe połączenie. w prawym zostawiłabym tylko minimalnie więcej przestrzeni na dole - albo już zamknęła kompozycję cięciem takim, jak na górze.


tylko literówki popraw bejb


pierwsza coś do mnie nie przemawia, jakoś mi nie płynie. tzn treściowo ok, ale formalnie coś zgrzyta, hmmm no nie wiem.

a potem tylko lepiej i lepiej. fajnie skonstruowane, jak zawsze u Ciebie ciekawe skojarzenia. naprawdę do mnie mówi, chyba jeszcze bardziej niż poprzednie. o przesłaniu ogólnym pisać nie będę bo wiadomo

(tylko jedno - fajnie by było gdyby to szklane miasto faktycznie ten ostatni oddech oddało i zniknęło, ale jak sam piszesz, tutaj dla ciebie będzie zawsze. echhh)


piękna kolorystyka i ładnie zakomponowany kadr
lubię ja takie


bardzo fajny klimat


piękna kolorystyka


jestem chora na siebie.
ty jesteś cudownym ojcem martwego dziecka i szmaciarzem.
tworzymy parę NIKT
- auć.


lubię to Twoje gawędziarstwo i miękkość, płynność.


"niby niezręczna stajesz sie całością,nie przestawaj
znowu kochanie" mmm
poprawiłeś coś niecoś widzę
hm, w kilku miejscach jakoś nie jestem przekonana
puenta do mnie nie przemawia

ale całość. gra. i z APC dobrze współgra.


BRAWO !


"poczujesz spokój wiatru na
policzku i okaże się, że jesteś głośny jak pies,
któremu inny zmiażdżył gardło." -->
plus to sformułowanie o "dnie kobiety"
i kursywa końcowa.

to najbardziej.


no, kurde, bierze mnie to muszę Ci powiedzieć. jakoś nie umiem nic konstruktywnego stwierdzić, tyle tylko, że czuję to w jasną cholerę.


hmmm. powiem Ci tak. bardzo lubię poetycką niepoetyckość, w sensie manewrowania językiem potocznym nie-przekombinowanym, a więc pozornie niepoetyckim, w taki sposób, że coś ciekawego (a nie patetycznego, przesadnie wzniosłego etc.) z tego wychodzi. ale, ale. tutaj wg mnie pojechałeś za bardzo w kompletną dosłowność i takie po prostu napisanie czegokolwiek, najbardziej banalnymi, a wręcz trywialnymi, słowami. czuję o co chodzi, i myślę, że to ma potencjał. tylko wiesz - pomiędzy prostym, ale wyrazistym i wymownym stylem, celowo bawiącym się tą właśnie "potocznością" (jak powiedzmy u Świetlickiego czy Bursy), a poukładaniem w wersy suchych, nic nie wnoszących do oglądu świata zarówno Autora, jak i Czytelnika - jest różnica.
sie powymądrzała
mam nadzieję, że rozumiesz, co mam na myśli, i że nie czujesz się urażony
pozdrowionka


ech, mam jakiś źle skonstruowany umysł chyba, ale jakoś nie dla mnie takie takie



1 2 3 4 5 6 ... 12 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt